Home   Opinie rodziców

Opinie rodziców

Nasz synek opuszcza w tym roku żłobek Moje Słoneczko, chcielibyśmy podzielić się doświadczeniem z rodzicami, którzy z obawą oddają swoje pociechy pod opiekę obcych ludzi.

Drodzy Rodzice! – Ten żłobek zasługuje na Wasze zaufanie! Nie tylko jest fantastycznie wyposażony, również posiada kompetentny personel. Rozwój dzieci stymulowany jest poprzez rozmaite gry i zabawy. Kiedy jest sprzyjająca pogoda, Ciocie wychodzą z dziećmi na dwór nawet kilka razy dziennie, nie zrażając się żmudną czynnością ubierania i rozbierania maluchów. Dzieci mają własny plac zabaw, pełen różnorodnych zabawek, na którym są całkowicie bezpieczne i pod stałą opieką. W żłobku rygorystycznie przestrzegana jest zasada nie przyprowadzania chorych dzieci, dzięki temu możemy być pewni, że nasza pociecha nie zarazi się od innego dziecka. A kiedy zdarzy się, że dziecko źle się poczuje w trakcie pobytu w żłobku, rodzice są natychmiast wzywani, a maluch odizolowany od grupy i otoczony troskliwą opieką.

Jesteśmy bardzo wdzięczni za opiekę nad naszym synkiem wszystkim pracownikom żłobka, którym dwa lata temu powierzyliśmy niemowlę, a odbieramy dzielnego, zdrowego i szczęśliwego chłopca, przygotowanego do dalszej edukacji w przedszkolu.

Z całego serca dziękujemy

Cioci Agacie, Cioci Ani, Cioci Martenie, Cioci Monice, Cioci Agnieszce, Cioci Małgosi

Kamila i Artur Szymańscy - Syn Antoni

Grześ zaczął uczęszczać do Mojego Słoneczka jak skończył 9 miesięcy, aż do końca czyli do skończenia 3 lat. Jeszcze nie umiał raczkować i wymagał bardzo troskliwej opieki. Po dwóch tygodniach ruszył i z raczkowaniem i następnie z chodzeniem i wszystkimi umiejętnościami, jakie mógł sobie wyćwiczyć w swoim wieku, między innymi dzięki możliwości pobytu w Słoneczku. Mógł tu obserwować inne dzieci i był również zachęcany do kolejnych osiągnięć przez ciocie. Moje Słoneczko to miejsce stworzone dla dzieci.  Ciocie dbają o dobre samopoczucie maluchów, ich higienę i pełny brzuszek. Grześ codziennie pokazywał w domu nowozdobyte umiejętności. Nigdy się nie nudził i zawsze z wielkim przejęciem pokazywał na początku, a potem mówił co robili. Został również świetnie przygotowany do pobytu już zupełnie innego niż w przedszkolu, gdzie dzieci muszą być już bardziej samodzielne. Ciepło, cierpliwość  i troskliwa opieka cioć była nieoceniona. Jeżeli będziemy mieć kolejne dziecko to również poślemy je do Mojego Słoneczka, bo było to rozwiązanie najlepsze z wielu proponowanych w przypadku Grzesia.Katarzyna Krzemińska (mama Grzesia)

Referencje dla „Mojego Słoneczka”-Katarzyna Krzemińska (mama Grzesia)